List Andrzeja Rozenek 06.2020

Warszawa, 16.06.2020 r.

Koleżanki i Koledzy! Represjonowani!

Zwracam się do Was w dniu kolejnej miesięcznicy uchwalenia zbrodniczej ustawy represyjnej.

Niestety ruszyła kolejna fala represji. Mundurowi, którzy jeszcze nie byli objęci drastycznymi obniżkami świadczeń, właśnie otrzymują „listy śmierci”. Są to kolejne haniebne decyzje Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA, podjęte w oparciu o kwerendę dokonaną w IPN (patrz zdjęcie poniżej). Jeśli ktoś liczył, że ta mściwa i nieludzka władza o nim zapomni, to może przestać się łudzić. Oni nie zostawią nikogo w spokoju. Gdy zakończą represje wobec mundurowych podległych MSW, na pewno zabiorą się za emerytów wojskowych. Przecież minister obrony Mariusz Błaszczak to ta sama osoba, która jako minister spraw wewnętrznych przeprowadziła tę zbrodniczą ustawę. A kto będzie kolejnym represjonowanym? Komu jeszcze PiS zabierze emeryturę? Może milicjanci? Może prokuratorzy? Sędziowie? Wykładowcy akademiccy? Członkowie PZPR? Działacze ZSMP i ZSP? Możemy tylko zgadywać. Jedno jest pewne, nikt nie może być całkowicie pewny, nikt nie powinien czuć się bezpiecznie. Dziura budżetowa rośnie w zatrważającym tempie, rządzący będą szukali oszczędności. W ich mniemaniu najłatwiej sięgnąć po prawa nabyte emerytów, którzy zapracowali na swoje świadczenia w czasach PRL-u, bo nikt się o nich nie upomni. Nie ma znaczenia, czy pracowali/służyli w poprzednim systemie całe życie, czy ledwie kilka miesięcy. Każdy pretekst jest dobry.

PiS na emerytach mundurowych przećwiczył, charakterystyczny dla systemów totalitarnych, manewr z wykluczeniem poza nawias społeczeństwa dużej grupy ludzi. Skoro udało się z emerytami mundurowymi, zapewne uda się z każdą inną grupą zawodową, społeczną. Używając tych samych metod PiS zaatakował ratowników medycznych, nauczycieli, sędziów, personel latający LOT, a dziś atakuje osoby LGBT.

Model działania jest zawsze taki sam. Szczujnie medialne ślepo oddane władzy rozpętują kampanię nienawiści. Zohydzają i opluwają konkretną grupę obywateli, obarczając ją faktycznymi, lub częściej wyimaginowanymi, przewinami jednostek. Gdy odbiorcy mowy nienawiści już nasiąkną hejtem, grupa którą postanowiono zniszczyć jest bezbronna. Można ją upodlić, odebrać prawa nabyte, pozbawić praw człowieka, pieniędzy, godności, a nawet zakwestionować ich prawo do bycia Polakiem.

Czas wyborów jest momentem, gdy możemy zaprotestować przeciw takim praktykom. Przeciwko dzieleniu Polaków, nazywaniu ich chamską hołotą, zdradzieckimi mordami, złodziejami, nieludźmi, dziadami etc. Przeciwko wykluczaniu kogokolwiek z naszej wspólnoty narodowej. Przeciwko polityce agresji i pogardy.

Nie będę owijał w bawełnę. Proszę Was o głos na Roberta Biedronia. To bardzo ważne, żeby Lewica w tych wyborach uzyskała jak najlepszy wynik. Lewica zawsze stoi i będzie stała po Waszej stronie. Jej siła jest Waszą siłą. I odwrotnie – jej słabość oznacza słabszy głos w Waszej sprawie, w Waszej obronie.

Każdy głos oddany w pierwszej turze na Roberta Biedronia osłabia Andrzeja Dudę, gdyż oddala szansę na jego zwycięstwo w pierwszej turze. Każdy głos oddany w pierwszej turze na jakiegokolwiek kontrkandydata Dudy wpada do jednego wspólnego worka z napisem „anty-Duda”. Bo te głosy się sumują. Duda, żeby wygrać w pierwszej turze potrzebuje 51% głosów. Zatem każdy głos nie oddany na obecnego prezydenta, tylko na jego kontrkandydata (któregokolwiek) tak samo skutecznie odbiera mu szansę na zwycięstwo w pierwszej turze. Nie dajcie się oszukać tym, którzy mówią, że głos na Roberta Biedronia jest stracony. Przeciwnie. Jest tak samo ważny i skuteczny, a jednocześnie powoduje wzmocnienie Lewicy.

Jestem pewny, że będzie druga tura. W niej decyzja będzie banalnie prosta. W drugiej turze musimy wszyscy zagłosować przeciwko Dudzie. Nie wolno zostać w domu. Nie wolno grymasić, że kandydat opozycji jest nie taki jak nam się wymarzył. Każdy oby nie Duda!

Niech wybory prezydenckie przyniosły nam tak oczekiwane i tak potrzebne przełamanie monopolu tej podłej władzy. Tego Wam życzę.

Zawsze Wam oddany,

Andrzej Rozenek /-/

 

PS Do osób niezorientowanych: kwota 1906 zł jest MAKSYMALNĄ jaką może otrzymać emeryt mundurowy objęty ustawą represyjną. Większość emerytów mundurowych otrzymuje znacznie mniej, bo nie odeszli ze służby z najwyższym stopniem na pagonach, albo nie mieli dodatkowej wysługi lat poza resortem. Nikt nie otrzymuje więcej, wielu dostaje zaledwie 900 złotych.